Kilka dni temu Robert S. został okradziony i pozbawiony wszystkich dotychczasowych oszczędności. Poszkodowany Polak poinformował policje o całym zajściu, jednak funkcjonariusze policji nie spisali nawet zeznań. W związku z całym tym zajściem Robert S. postanowił powrócić do kraju pieszo. Obliczył, iż całkowity czas pieszej podróży zajmie mu ok. półtora miesiąca. Początek swej wyprawy do ojczyzny zaplanował na piątek.
Robert z wykształcenia informatyk, wyjechał do Londynu pół roku temu, aby odnaleźć lepsze życie oraz móc przeżyć coś nowego. Znajomi załatwili mu pracę ,wiec postanowił skorzystać z takiej okazji. Praca polegała na pomocy przy remontach budowlanych- drobne prace malarskie i dekoracyjne. Po za tym dorabiał sobie naprawiając komputery. Jego radość nie trwała jednak zbyt długo, zawiódł się na swoich współpracownikach, którzy oferowali mu dużo mniejsze wynagrodzenie niż wcześniej oferowali. Jednak najgorszą rzeczą jaka mu się przytrafiła-jak twierdzi polak- było to, iż wracając z pracy postanowił wraz ze znajomymi wybrać się do klubu. Tam poznałam Brytyjkę, która go okradła.

